środa, 4 grudnia 2013

Jak przegrałem 5 Euro czyli wyprawa do Demanovskiej Jaskinii

Słowackich wspomnień wpis kolejny :). Pewnego dnia wyruszyliśmy na rowerach na Chopoka. Naszym zamiarem było dojechanie do parkingu Bela Put. Po drodze zwiedziliśmy Demanovską Jaskinię Swobody a potem ruszyliśmy na rowerach szlakiem między jaskiniami. Po drodze trafiła się rzeczka z temperaturą wody 6 stopni. Założyłem się z Grażyną , że nie przejdzie tej rzeczki, ale przegrałem :) 5 Euro ( czego się nie robi dla 5 Euro ... )


A na górze czekała na nas Tarzania , super park linowy. Całe szczęście, że mieliśmy rękawiczki rowerowe bo chodzenie a po tych linach a zwłaszcza po trójkątach !!!


Zmęczeni ruszyliśmy w dół , co to był za zjazd, miejscami 60 km/h . Potem odbiliśmy jeszcze na letni tor saneczkowy i do wielkiego drewnianego ewangelickiego kościoła w miejscowości Svaty Kriz. Niestety było już późno i nie obejrzeliśmy kościoła w środku. Wieczorem dotarliśmy na kwaterę gdzie jak zwykle pograliśmy w karty popijając Zlatego Bażanta.






Ziarska dolina

Jak zapewne zwróciliście uwagę tempo pojawiania się wpisów na blogu wzrosło :) . W zeszły piątek doznałem kontuzji nogi i mam nogę w ortezie :( Paskudna sprawa, zero roweru , rolek czy innych sportów

piątek, 22 listopada 2013

Jak zapewne zwróciliście uwagę tempo pojawiania się wpisów na blogu wzrosło :) . W zeszły piątek doznałem kontuzji nogi i mam nogę w ortezie :( Paskudna sprawa, zero roweru , rolek czy innych sportów, na dodatek nie wiem czy w tym sezonie pojeżdżę na nartach. W takich chwilach przyjemnie powspominać. Wracam myślami do Słowacji, wyprawa do Ziarskiej Doliny. Tym razem jedziemy tam na rowerach, jest gorąco, a droga idzie cały czas w górę. Wokół majestatyczne góry a w oddali widać wodospad, do którego dotrzemy później. W końcu dojeżdżamy do schroniska, czas na zimne piwo i delektowanie się widokami. A później kąpiel w wodospadzie ...












piątek, 15 listopada 2013

Jesienna nostalgia czyli rafting na Słowacji

Na dworze coraz zimniej, dni coraz krótsze i trochę więcej czasu na zdjęcia i filmy. Dziś wspomnienia z raftingu na Słowacji. Na Słowacji byłem na rowerach wspólnie z Tadeuszem, Grażyną i Romkiem i jednego dnia postanowiliśmy spróbować naszych sił w raftingu. Najpierw założyliśmy kombinezony






A potem walka na pontonie. Niby proste bo trzeba tylko wiosłować ale przy silnym prądzie wodnym jest co robić. Na dodatek nasz instruktor trochę utrudniał nam zadanie, bo tak kierował pontonem aby wlewała się do niego woda :). Do relacji załączam 2 filmy - pierwszy krótki około 2 minut .

A tu wersja ful 12 minut
Kto jeszcze nie próbował raftingu temu polecam.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

W końcu udało mi się posortować zdjęcia z Pragi, umieszczam wybrane na blogu a więcej możecie znaleźć w mojej galerii na google+ .To był bardzo udany majowy weekend. Idąc przez stare miasto w Pradze co chwilę znajdujemy jakiś zabytek, a po drugiej stronie mostu Karola na wzgórze góruje zamek na Hradczanach. Ale o tym możecie przeczytać wszędzie. Ja natomiast chciałem wam opowiedzieć o naszej przygodzie w restauracji u Szwejka. Drugiego dnia zmęczeni poszliśmy tam na piwo. Na każdym stole stał stojak z precelkami i paczka orzeszków. Hmm pomyślałem , czeska gościnność i zjadłem orzeszki i precelki. Ale po wypiciu piwa okazało się , że na rachunku znalazło się jeszcze 5 precelków po 15 koron i orzeszki za 50 koron. No cóż - jest nauczka, zanim zjesz darmowe precle upewnij się , że są one za darmo :)


















piątek, 7 czerwca 2013

Weekend majowy spędziłem w Pradze razem z przyjaciółmi Ewą, Grażyną i Januszem. Kto jeszcze lub dawno nie był w Pradze to serdecznie polecam. Jednym z ciekawszych miejsc jest most Karola, na którym często można spotkać muzyków, co możecie zobaczyć na filmie
W drodze powrotnej byliśmy w miejscowości Kutna Hora. To piekna miejscowość w której czas się zatrzymał 300 lat temu. Zapraszam do obejrzenia filmu z krótkiego spaceru po tej miejscowości
Już niedługo będziecie mogli również zobaczyć zdjęcia z mojej wyprawy do Pragi

czwartek, 30 maja 2013

Dawno nic nie napisałem. A działo się sporo. Najciekawsze wydarzenia to wyjazd do Złotego Potoku i do Pragi , opisze je wkrótce w kolejnych postach. Natomiast już jutro ruszam do Czech na kolejny rajd organizowany przez Rudiego. Dziś chciałem przypomnieć jak to było u Rudiego na rajdzie rok temu. Pełną relację możecie znaleźć na http://www.rajder.opole.pl/relacje-z-wycieczek/rajdy-2012/232-okolice-opavy-2012.html