sobota, 22 marca 2014

Mniam mniam czyli kotlet z piersi kurczka w panierce z bułki tartej i sera

Od kilku lat rozwijam swoje talenty kulinarne choć nadal należę do początkujących :) . Dziś udało mi się zrobić całkiem fajne danie, z którym poradzi sobie każdy

Składniki :
- śmietana 12% 200 ml
- 4 ziemniaki
- 2 piersi z kurczaka
- 2 jajka
- mąka
- przyprawa do kurczaka
- przyprawa  do grilla
- pierz, sól
- bułka tarta
- ser żółty 20 dag
- olej

Ser żółty zetrzeć na tarce. Ziemniaki pokroić na plasterki i ugotować. Piersi z kurczaka rozbić na kotlety ( ja rozbijam w woreczkach śniadaniowych dzięki czemu nie pryskają ). Ser zetrzeć i zmieszać pół na pół z bułką tartą. Następnie posolić , popierpzyć, obtoczyć po kolei w śmietanie, mące, jajku, bułce tartej z serem, przyprawić przyprawami i na patelnię. W międzyczasie odsączyć ziemniaki, przyprawić np. majerankiem i też do smażenia. Możemy jeszcze dorzucić smażony kalafior i kiszone ogórki.
PS. na zdjęciu kotlet już częściowo zjedzony :)

poniedziałek, 17 marca 2014

Wkrótce wiosna

Spojrzałem dziś na mojego bloga a na nim jeszcze ciągle święta Bożego Narodzenia :) A od tego czasu wiele się działo. W tym roku nie pojeździłem na nartach - miałem kontuzję nogi a poza tym śniegu mało. Natomiast stałem się częstym bywalcem basenu - Wodna Nuta . Otwarli go w idealnym momencie - w sam raz do rekonwalescencji. Na biegówki udało mi się wybrać tylko raz, może zamieszczę zdjęcia , ale na razie uciekły do Niemiec ( tak, tak zdjęcia też potrafią biegać ). W lutym i marcu chodziłem na kurs microsofta finansowany przez EFS a organizowany przez ALTKOM. Niestety oblałem :( , ale cóż uczyłem się nie dla dyplomu ale dla wiedzy , a myślę że część tej wiedzy kiedyś wykorzystam. Swoją drogą takie kursy powinny być trochę inaczej organizowane. Cały kurs był podzielony na 3 części,  mi stanowczo wystarczyła 1 część , ale warunkiem dofinansowania był udział przynajmniej w 80% zajęć i egzaminie. Myślę, że takie kursy powinny być organizowane bardziej w stosunku do potrzeb. No ale dość już tych naukowych dygresji. Teraz kilka fotek z rowerowego sylwestra :





I to tyle na dzisiaj, minęłą 23 czas spać, a już wkrótce kolejne posty, trzeba trchę rzoruszać tego bloga

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Z okazji Bożego Narodzenia,
Składam Wam serdeczne życzenia.
Niech Wam święta miłe będą,
Z dźwiękiem śpiewu i kolędą.


A dla moich przyjaciół i czytelników ukończyłem właśnie relację z wakacyjnej wyprawy na Słowację. Przez święta często mamy więcej czasu także zapraszam na słowackie wspomnienia.
 

niedziela, 15 grudnia 2013

Chopok - moja ulubiona góra

Na Chopoku byłem już wiele razy zarówno latem jak i zimą, a ostatni raz w sierpniu tego roku podczas wyprawy rowerowej. Pod górę dojechaliśmy aquabusem, potem na Chopok wyciągiem ( bilety sa bardzo drogie - 15 Euro , po zniżce z Liptov Card około 12 Euro ), ale wziąwszy pod uwagę fakt że w drodze powrotnej dopadła nas burza , był to dobry wybór. Chopok ma ponad 2000 m wysokości, jest jednym z najwyższych szczytów Tatr Niskich.




 W drodze powrotnej z Chopoka przechodziliśmy koło góry , gdzie ludzie na pamiątkę budowali kamienne wieże. Ja i Grażyna spróbowaliśmy naszych sił co możecie zobaczyć w przyspieszonym tempie na filmie. Uznałem, że wieża Grażyny jest wyższa, ale gdy oglądam ten film nie jestem już taki pewien :)

Podczas drogi powrotenj dopadła nas mgła i burza. Odgłosy piorunów w górach zwłaszcza na otwartej przestrzeni brzmią strasznie. Nieźle zmokliśmy ale po około 3 godzinach  schodzenia dotarliśmy do restauracji na dole.




środa, 11 grudnia 2013

Aquabusem do skansenu w Vilkolincu

Jadąc na wakacje w rejon Liptova warto nabyć liptov card.  Jedną z zalet tej karty w roku 2013 było korzysztanie z aqua busa. Tym specjalnym autobusem można było pojechać z rowerami w różne ciekawe miejsca. Jednego dnia wybraliśmy w okolice Ruzomberoka. Jedną z atrakcji tego rejonu jest skansen w Vilkolincu.

My zapamiętaliśmy ten skansen jeszcze z innego powodu - otóż okazało się , że niezniszczalne koła Grażyny można jednak przebić i to nawet 2 razy w 1 dzień. Ostaecznie po usunięciu awarii zwiedziliśmy skansen i wzdłuż Litovskiej Mary wróciliśmy do domu.








środa, 4 grudnia 2013

Jak przegrałem 5 Euro czyli wyprawa do Demanovskiej Jaskinii

Słowackich wspomnień wpis kolejny :). Pewnego dnia wyruszyliśmy na rowerach na Chopoka. Naszym zamiarem było dojechanie do parkingu Bela Put. Po drodze zwiedziliśmy Demanovską Jaskinię Swobody a potem ruszyliśmy na rowerach szlakiem między jaskiniami. Po drodze trafiła się rzeczka z temperaturą wody 6 stopni. Założyłem się z Grażyną , że nie przejdzie tej rzeczki, ale przegrałem :) 5 Euro ( czego się nie robi dla 5 Euro ... )


A na górze czekała na nas Tarzania , super park linowy. Całe szczęście, że mieliśmy rękawiczki rowerowe bo chodzenie a po tych linach a zwłaszcza po trójkątach !!!


Zmęczeni ruszyliśmy w dół , co to był za zjazd, miejscami 60 km/h . Potem odbiliśmy jeszcze na letni tor saneczkowy i do wielkiego drewnianego ewangelickiego kościoła w miejscowości Svaty Kriz. Niestety było już późno i nie obejrzeliśmy kościoła w środku. Wieczorem dotarliśmy na kwaterę gdzie jak zwykle pograliśmy w karty popijając Zlatego Bażanta.






Ziarska dolina

Jak zapewne zwróciliście uwagę tempo pojawiania się wpisów na blogu wzrosło :) . W zeszły piątek doznałem kontuzji nogi i mam nogę w ortezie :( Paskudna sprawa, zero roweru , rolek czy innych sportów